Czas kryzysu skłania rzeczoznawców do różnych, dziwnych zachowań. Niektórzy z dziką, nieprzerwaną namiętnością prowadzą szkolenia. Jeżeli nie da się zarobić na klientach, można na nas samych, czyli rzeczoznawcach.

Można także napisać jakiś standard. Wcześniej oczywiście przygotować odpowiedni grunt. Uzgodnić to i owo z ministrem lub z prezesem wszystkich banków, a później jeździć po Polsce i szkolić z nowoczesnych, zmodyfikowanych przepisów niezbędnych do sporządzenia prawidłowego operatu szacunkowego.

Można też startować w przetargach dla instytucji publicznych. Kryterium najniższej ceny w dobie kryzysu jest mile widziane. Przetargi te z resztą, z kryzysem czy bez i tak zawsze się odbywają. W szczególności modne zrobiły się ostatnio wyceny pod drogi. Jeżeli ktoś nie popełnił w swojej karierze zawodowej operatu szacunkowego dla potrzeb specustawy, bądź też innych spec-przepisów i nie zetknął się ze słynnym par 36.1, to raczej specem być nie może. Mówiąc najprościej – jest passe.

Można kusić klientów również na inne sposoby. Na przykład zrobić swoją stronę internetową i wypozycjonować ją. Do pozycjonowania ważna jest różnorodna treść, więc najlepiej na bieżąco coś pisać bądź komentować.

Na swojej stronie można pisać bloga. Ostatnio też stało się to trendy. Jeżeli blog nie cieszy się powodzeniem, najlepszym sposobem jest wysyłanie informacji o nowym wpisie na listę dyskusyjną. Zawsze jest szansa, że jeśli artykuły nie dotrą do potencjalnych klientów, to przeczyta je któryś z rzeczoznawców majątkowych wpisanych na listę.

Ja pozwoliłam sobie pójść trochę dalej. Poniżej film, którego pomysłodawcą i autorem jest mój wspólnik, Piotr Cegielski. Montaż i treść ostatniej zwrotki – Wojtek Nurek.

Może jakiś klient się skusi …. ?

komentarze 4

  1. taka jednaon 24 Lis 2009 at 7:00 pm

    można też poprosić koleżankę, żeby dała linka do bloga na właściwą LD ;-))) Chcesz?

  2. Olaon 08 Kwi 2010 at 9:36 pm

    Boskie! Że też sama na to nie wpadłam. Będę o Pani pamiętać przy najbliższej wycenie :-)

  3. Hannaon 06 maja 2010 at 10:27 pm

    Sama jestem rzeczoznawcą, więc doskonale rozumiem, co autor tekstu miał na myśli ;) Pozdrawiam z Wielkopolski!

  4. Wycenaon 09 Mar 2016 at 9:51 am

    Świetnie napisane!