W dniach 7-9 czerwca w Zielonce k. Warszawy odbyło się szkolenie dotyczące podstawowych pojęć statystycznych wykorzystywanych w analizie rynku i wycenie nieruchomości. Było to pierwsze szkolenie zorganizowane przez RealExperts S.K.A. Jako uczestnik szkolenia przyznaję, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Zarówno pod względem merytorycznym jak i w części rozrywkowej.

Wykładowca Tomasz Kotrasiński starał się mówić najprościej, przekazując  informacje związane z obliczaniem trendów czasowych, wag cech rynkowych oraz pojęć, bez których zrobiona profesjonalnie wycena nie może się obejść (średnia, mediana, dominanta, odchylenie standardowe, poziom istotności, współczynnik zmienności, przedział ufności, współczynnik determinacji, itd.)

W części warsztatowej wszyscy mogli zastosować na specjalnie przygotowanych arkuszach możliwości wykorzystania danych w praktyce. Cóż się okazało? Że lokalizacja wcale nie wynosi 40%, a stan techniczny, którego z reguły nikt nie zna 20%. Okazało się również, że „wagi cech rynkowych ustalone na podstawie preferencji potencjalnych nabywców i ankiet” są … z kosmosu? A może to preferencje Marsjan? Być może ankiety przeprowadzano na złośliwych nabywcach, a prawdziwe preferencje są utajniane.

Rynek – niestety na złość rzeczoznawcom, rządzi się swoimi prawami. Wróżenie z fusów może tylko zaszkodzić. Dzięki wykorzystaniu odpowiednich narzędzi wszystko można ubrać w liczby, wykresy i wzory, a nawet gotowe arkusze kalkulacyjne pomocne przy analizie i wycenie nieruchomości. Nie twierdze bynajmniej, że intuicja w tym zawodzie nie jest potrzebna. Każdy rzeczoznawca majątkowy jest ekspertem rynku nieruchomości i posiada w tej dziedzinie oprócz wiedzy nabytej, niebywałe zdolności intuicyjne. Kobiety mają lepiej, bo do słynnej intuicji kobiecej dochodzi jeszcze tzw. ekspercka. Wszyscy wiemy, że idąc na oględziny nieruchomości znamy już jej wartość. Później trzeba tylko dopasować liczby, ładnie opisać i nazwać to operat szacunkowy.

Tomasz Kotrasiński pokazał, że bez intuicji też można wycenić nieruchomość. Niezbędna jest jednak szczegółowa wiedza o nieruchomościach, które przyjmujemy do porównania. Krótkie, suche informacje spisane z aktów notarialnych nie wystarczą.

Jak wspomniałam na początku, organizatorzy zadbali również o część rozrywkową spotkania. Pomimo iż nie było to szkolenie objęte patronatem federacji, puchar i medale można było zdobyć z rąk samego wykładowcy. Tym razem nie były to zawody narciarskie, wędkarskie, tenisa ziemnego czy też stołowego. Uczestnicy mogli wziąć udział w I Ogólnopolskich Wyścigach Konnych Rzeczoznawców Majątkowych. Najszybsze ogiery i najpiękniejsze klacze można podziwiać na zdjęciach poniżej.

Na szkoleniu obecna była również zdobywająca coraz większą popularność, niezależna i wolna (od wszelkich przymusowych standardów) telewizja RExTV. Relację można oglądnąć również tutaj.