W dniach 3-6 marca 2009 r. w Zieleńcu, w Kotlinie Kłodzkiej odbyły się XI Narciarskie Mistrzostwa Polski Rzeczoznawców Majątkowych zorganizowane przez SRM we Wrocławiu. Były to moje trzecie mistrzostwa, w których brałam udział i pierwsze, które organizowałam. Dlatego patrzę na nie trochę z innej perspektywy a to, co napisze to wyłącznie moje osobiste spostrzeżenia, refleksje i podziękowania. Obiektywne będą tylko wyniki i zwycięzcy tegorocznych zawodów.

Mistrzostwa odbyły się w Hotelu „Szarotka”. Zaczęliśmy we wtorek 3 marca. Część osób przyjechała już wcześniej, aby przygotować formę na zawody. Kolacja grillowa na tarasie hotelu odbyła się z godzinnym opóźnieniem, ale dzięki „zorganizowanej” kuchni hotelowej mogliśmy spokojnie wylosować numery startowe i zobaczyć „who’s who”.

Po kolacji z niedobrą kiełbasą, ale pyszną kaszanką i karkówką oraz łykiem grzańca odbyło się zwiedzanie hotelowego baru restauracyjnego. Po kilku godzinach zwiedzania, ku ogólnemu zaskoczeniu bar został zamknięty – pomimo wciąż licznej klienteli. Rzeczoznawcy nie dali jednak za wygraną. Dyskusje o wycenach i nowych standardach przeniosły się do sąsiedniej „Piątki” i trwały do późnych godzin nocnych.

4 marca – środa. Po śniadaniu udaliśmy się na zwiedzanie stoku i trasy slalomu. Część osób od rana kontynuowała rozpoczęte wieczorne dyskusje, zmieniając tylko tematy rozmów. Trasa slalomu giganta zaskoczyła niektórych, w szczególności końcowy odcinek mety, który wydał się zbyt niebezpieczny. W obawie o zdrowie rzeczoznawców oraz jakość wycen trasa została skrócona. Na szczęście nikt nie ucierpiał, choć nie odbyło się bez upadków. W klasyfikacji kobiet nie było zaskoczenia. Wygrała, po raz trzeci z rzędu niezawodna Magda Małecka-Pilujska, pokonując nawet większość panów. W klasyfikacji mężczyzn wygrali faworyci z małymi przetasowaniami. Zwycięzca ubiegłorocznych zawodów Jurek Adamiczka musiał zadowolić się trzecim miejscem. Najlepszym „gigantem” okazał się Szymon Besuch z Rybnika.

Wyniki slalomu kobiet

  1. Magdalena Małecka-Pilujska – Poznań
  2. Katarzyna Puterko – Wrocław
  3. Magdalena Sziller – Strzelin

Wyniki slalomu mężczyzn

  1. Szymon Besuch – Rybnik
  2. Michał Majchrzycki – Poznań
  3. Jerzy Adamiczka – Wrocław

Po slalomie gigancie odbył się zjazd artystyczny. Na stoku pojawił się James Bond, Myszka Miki, Kowbojka, Grenadierzy, Ali-Baba, a nawet bramka norweska i trener Wenta. Komisja składająca się ze wszystkich uczestników zawodów, w głosowaniu tajnym wybrała następujących najlepszych artystów wśród rzeczoznawców majątkowych:

  1. Maria Gruszczelak (Kowbojka)
  2. Szymon Besuch, Radosław Węgrzyn i Krzysztof Urbańczyk jako drużyna Wenty
  3. Magdalena Sziller (Myszka Miki)

Jako co roku odbył się chrzest i przysięga dla nowych uczestników mistrzostw, zakończona tradycyjnym łykiem Śliwowicy Łąckiej. Po kilku 70 procentowych głębszych, niektórym uczestnikom stok zaczął wydawać się znacznie łatwiejszy. Poprawiły się także umiejętności narciarskie. Po kolejnych łykach zaczęły się niezaplanowane zawody na najlepszy upadek. Wygrał Jurek Adamiczka widowiskowym upadkiem przez pół stoku, zakończonym śliwowicą pod lewym okiem.

Po obiedzie, jeszcze natchniony smakiem Łąckiej Jurek Adamiczka poprowadził seminarium pt. „Metoda pozostałościowa a rynek nieruchomości”. Pomimo, iż głównym problemem uczestników były pozostałości śliwowicy, większa część z zainteresowaniem wysłuchała o pozostałościach w nieruchomościach.

Nauczeni dniem poprzednim, organizatorzy zadbali o wieczorne dyskusje, które tym razem odbywały się w hotelowym music-barze. Bar był czynny do ostatniego dyskutanta, chociaż niektórzy i tak skończyli w „Piątce”.

5 marca – czwartek. Po śniadaniu odbyły się zawody w biegach narciarskich. Nie wszyscy brali udział, ale pojawiło się dużo ochotników, którzy na nartach biegowych stawiali swoje pierwsze kroki. Trasa liczyła 3,1 km i znajdowała się przy granicy czeskiej. Metę z niełatwym podejściem przekroczyli wszyscy. Tutaj też nie odbyło się bez upadków, które zaliczyli nawet faworyci. W klasyfikacji kobiet nie było przetasowań ;). Wygrała autorka tego bloga z Wrocławia (z pochodzenia z Zielonej Góry). W klasyfikacji mężczyzn najlepszy okazał się Lech Tarnawski z Jeleniej Góry (z pochodzenia – oczywiście z Zielonej Góry!!).

Wyniki biegu kobiet

  1. Ksemena Chrystowicz – Wrocław
  2. Maria Jaworska – Jelenia Góra
  3. Katarzyna Puterko – Wrocław

Wyniki biegu mężczyzn

  1. Lech Tarnawski – Jelenia (Zielona) Góra
  2. Jacek Śliwicki – Puck
  3. Michał Majchrzycki – Poznań

Po biegach udaliśmy się na krótki odpoczynek do schroniska po stronie czeskiej. Odcinek 300 m okazał się nieco dłuższą trasą, szczególnie uciążliwą dla kibiców, którzy w tym dniu jeździli na nartach zjazdowych. Po łyku czeskiego piwa, toastach za zwycięzców i krótkich przemówieniach wróciliśmy na polską stronę. Na świeżym powietrzu odbyły się zawody strzeleckie. Na szczęście organizatorzy nie musieli stać jako tarcze. Nad wszystkim czuwał Prezes Klubu Narciarskiego Olek Sosnowski i Leszek Kaczor. Po zaciętej walce i dogrywce zwyciężyła Kasia Puterko, która z Zieleńca wyjechała z kompletem medali oraz Tomasz Lis.

Wyniki strzelania kobiet

  1. Katarzyna Puterko – Wrocław
  2. Elżbieta Wolska – Ostrów Wlkp.
  3. Anna Krzymińska – Katowice

Wyniki strzelania mężczyzn

  1. Tomasz Lis – Luboń
  2. Andrzej Kopczyński – Warszawa
  3. Lech Tarnawski – Jelenia Góra.

Po ciężkim dniu, część uczestników udała się na zasłużony wypoczynek. Masaże, spa, basen, sauna …. Najbardziej wytrwali wciąż prowadzili dyskusje.

Wieczorem odbyła się uroczysta kolacja. Wręczenie pucharów, medali, dyplomów, nowych legitymacji narciarskich oraz jakże ważnych zaświadczeń potwierdzających zdobycie 4 punktów (godzin?)… Statuetka „Alberto”, ufundowana przez Prezesa Klubu Narciarskiego trafiła w tym roku do Tadeusza Maciołka.

Po części oficjalnej – tańce, hulanki, swawole i dyskusje do białego rana. DJ starał się zadowolić każdy gust muzyczny. Nawet upierdliwych fanów hip-hopu z Wrocławia (z pochodzenia z Zielonej Góry i Bystrzycy Kłodzkiej).

6 marca – piątek. Śniadanie, pożegnania, uściski, szukanie zagubionych dyplomów, medali, zaświadczeń, części garderoby …. i wyjazd do domu.

Po mailach, jakie otrzymałam po zawodach mogę szczerze stwierdzić, że nie było tak źle. Za pomoc w organizacji i wsparcie dziękuje Monice Krawczuk, Olkowi Sosnowskiemu, Leszkowi Kaczorowi i Tadziowi Maciołkowi.

Chciałabym również podziękować Maryli Jaworskiej i Lechowi Tarnawskiemu, którzy zarazili mnie pasją do biegówek, pokazali pierwsze kroki na tych nartach i pozwolili na zdobycie medalu ;)

Za rok gospodarzem Mistrzostw będzie Śląskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców Majątkowych. Czekamy z niecierpliwością. Już zapowiedziany został bieg ze startu wspólnego …

Poniżej kilka zdjęć z wyjazdu. Więcej zdjęć można oglądnąć na stronie Wojtka Nurka.

komentarze 3

  1. Oloon 10 Mar 2009 at 9:49 am

    Ksenia – jak zawsze jesteś niezawodna :)
    Dzięki za świetną organizację, atmosferę i za tą relację. Miałem uśmiech przy każdym zdaniu i zdjęciu :))

  2. EWAon 11 Mar 2009 at 3:31 pm

    Witaj Kseniu

    To moje pierwsze mistrzostwa. Jako nowicjusz narciarski przyjechałam by popatrzeć i świadoma swoich umiejętności może gdzieś z boku powalczyć samotnie ze stokiem. Przyjechałam może trochę przez przypadek.
    A tu miła niespodzianka: atmosfera super, organizacja w porządku, grafik napięty, wiedza ze szkolenia tylko w głowie. Zdjęcia mówią same za siebie.
    Dzięki za miłe chwile. Pozdrawiam. I do zobaczenia.
    EWA

  3. kseniaon 12 Mar 2009 at 2:40 pm

    Dziękuje za ciepłe słowa i wspaniałą atmosferę, którą stworzyliście. Cieszę się, że organizatorzy nie zawiedli ;)